Kuerone -->> E30 325e '86

Zdjęcia waszych ukochanych beemek.

Kuerone -->> E30 325e '86

Postprzez kuerone » Pt 09 maja, 2014

Witam,

Chciałbym przedstawić wam mój projekt, który co prawda miał już swoje wzloty i upadki ale mimo tego twardo i uparcie dążę do celu. Wszystko trwa już jakieś 2,5 roku, jednak do celu już bardzo blisko :)
Z tematem jestem na innych 4 forach, więc może ktoś będzie kojarzył co nieco :)

Auto kupiłem w Październiku 2010 roku.
Pierwszy właściciel w Polsce, a drugi po wyjściu z fabryki.


Kod typu 1251
Typ 325E (EUR)
Typoszereg E E30 ()
Seria 3
Rodzaj konstrukcji LIM
Układ kierowniczy LL
Drzwi 2
Silnik M20
Pojemność skokowa 2.70
Moc 0
Napęd HECK
Skrzynia biegów MECH
Kolor POLARIS/IMOLASILBER METALLIC (060)
Tapicerka ANTHRAZIT (0211)
Data prod. 1986-03-20

Wyposażenie:
Kod Nazwa (interfejs) Nazwa (ETK)


S308A HANDSCHUHKASTENSCHLOSS, GLEICH Obr. BMW, st. le. spr. krz. 42
S314A HEATED WINDSCREEN WASHER NOZZLES Lusterko zewn. /Zamek kier. podgrz.
S320A MODEL DESIGNATION, DELETION Brak napisu modelu
S400A SLIDING SUNROOF MANUAL Dach przesuwno-uchylny obsług. ręcznie
S464A SKIBAG Worek na narty

BMW 325Eta
Przebieg 146.000
15 Maj 198
6

Kolor - BMW Polaris Metallic

Co do planów, było ich sporo. Jedne lepsze, drugie trochę gorszę.
Jednak po jakimś czasie wszystko zawisło na włosku... Ale o tym nieco później.

[center]Trochę zdjęć:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Po jakimś czasie okazało się, że samochód ma kilka drobnych wad ale nie były one aż tak poważne, by zaniechać pracy przy nim. Huczący dyfer, czy wariująca przepływka...

Po prawie roku spotkała mnie dość nieprzyjemna sytuacja...
Pod maską szlag trafił jakiś z przewodów paliwowych... Komora poszła z dymem!


Obrazek

Obrazek

Obrazek


Bywa niestety i tak...
Czy moja wina? Nie wiem...
Możliwe, że nie dopatrzyłem się jakiegoś sparciałego przewodu paliwowego. Cóż, to wystarczyło.
Po ochłonięciu padło mnóstwo pytań i odpowiedzi na temat odbudowy auta.
Oczywiście co ludzi, to opinii. Jednak każda coś wnosiła do tematu.


Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Po dosłownej burzy w głowie, auto zmieniło właściciela...[/center]

[center]Jednak tydzień później nastąpił przełom!
Po kolejnej burzy mózgów samochód wrócił do mnie, więc postanowiłem podjąć rękawice i przywrócić mu stan... wyjścia z fabryki.

Tu na prawdę ogromne podziękowania dla osoby, która to kupiła ode mnie aby po jakimś czasie przywieźć mi je z powrotem :)

W takim stanie wyjechał do lakiernika.

Obrazek


Sprawy szły spokojnie, bez ciśnienia...
Na pierwszy ogień poszły nadkola z tyłu.
Reperaturki nie były jakimś złem koniecznym, jednak po kilku za i przeciw postanowiliśmy że zrobimy to właśnie tak...


Obrazek

Obrazek

Obrazek


Po za tym lewa komora w bagażniku została oczyszczona z zewnątrz i jak widać ktoś już przy niej grzebał. Jednak dość nie udolnie... Więc od nowa i porządnie.

Dalej...
Auto w końcu trafiło na piaskowanie.
Piaskiem została potraktowana oczywiście komora i wszystko co miała styczność z ogniem. Również środek został nieco poprawiony w niektórych miejscach.
Ogólnie zero dziur, wszystkie blachy proste. Tak więc bardzo duży +!


Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Walki z budą ciąg dalszy...


Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Mimo że prace nie szły jakimś szalonym tempem... z dnia na dzień było widać postępy.


Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek


D-day zbliżał się coraz to szybciej :)
Po tygodniach testowania mojej cierpliwości, telefon w końcu zadzwonił!!!
Auto gotowe i do odbioru.


Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Powiem tak...
Jako straszny pedant, w dodatku przy takim projekcie, jest kilka drobnostek do których się przyczepiłem.
Ogólnie rzecz biorąc byłem bardzo zadowolony.

Oczywiście czas przyszedł na największe puzzle życia. W dodatku 3D!
Zacząłem dość skromnie - od zakupienia nowego wygłuszenia komory.


Obrazek


Przyszedł czas na kolejne zakupy.
Starałem się jakoś wszystko uporządkować tak, aby każda część miała swoją kolejność.


Obrazek


Wszystkie części izolacji/wygłuszenia komory są nowe, kupione w ASO.
Dodatkowo dochodzą jeszcze 2 gumki na przewody hamulcowe oraz 3 spinki trzymające przewód hamulcowy.


Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Kontynuując...

Serwo i rury zostały oczyszczone i pomalowane.
Zbiorniczek płynu hamulcowego został rozebrany na części pierwsze, wrzucony do kąpieli na jakieś 30 minut i dokładnie wyczyszczony.


Obrazek

Obrazek

Obrazek


Korzystając ze świetnej pogody ruszyłem dalej.
Graty, które przez ostatnich kilka dni leżały i czekały na swoją kolej... cóż, doczekały się :)


Obrazek

Obrazek


Nowy przewód pompy sprzęgła, oraz wysprzęglika.


Obrazek

Obrazek

Obrazek



Dalej... Oczywiście nowe i błyszczące.
Osłona kabla plusowego, śrubki mocowania izolatora (poprzednie po ogniu nie wyglądały zbyt ciekawie) oraz podkładki i osłony zamka.


Obrazek


In progress :)

Było tak:


Obrazek

Obrazek


A zapowiadało się...:


Obrazek

Obrazek[/center]

[center]Podczas gdy czekałem na kolejną porcję gratów dla szyberdachu zabrałem się za wykładzinę...


Obrazek


Najważniejsze z elektryki udało mi się ogarnąć... Check działa, szyby, szyber działają, centralny działa, zegary działają... Tak więc powoli na przód.
Kilka zdjęć po odpowiednim ustawieniu szyberdachu, po lekkim porządku z kablami i ogólnym odkurzeniu ;-)


Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Tył wsadzony.
Kanapa uzbrojona w "blachę" pod zagłówki, których niestety jeszcze nie mam pod wzór tapicerki.
Półka pomalowana na czarno, jak na razie bez rolety. Jakąś tam mam, ale w nie najlepszym stanie.
No i liczę że przy jakiejś tam okazji zdobędę Sound Systemy ;) Czarne oczywiście!


Obrazek

Obrazek


Uchylne szybki wyleciały... Niby szyby oke, ale chromy nie są za ładne. A nic na siłę.
Bardziej to one nadają się na shadow...

Kolejna dostawa... Jak na razie w większości zbieram graty na tył.


Obrazek

Obrazek


Jakiś czas temu odebrałem kilka pierdół po ocynku. Chyba najważniejszymi są zaciski, które wyszły lepiej niż się spodziewałem!


Obrazek

Obrazek


Jak na razie robota troszkę stoi w miejscu. Zbieram i jeszcze raz zbieram graty. Trochę z ASO, trochę po ludziach, zależy co.
Jeśli mowa o tyle czekam już tylko na tłoczki, które trzeba było dorobić na zmówienie.
No i głównie przeszkadza zima.

Tymczasem kilka dni temu dojechał do mnie taki zestaw.
Długo nie mogłem się zdecydować co wybrać, jak ustawić/zestawić itp... Miałem już nawet zakupione tuleje i sprężyny na tył od Dzidziusia.
W końcu jednak trzeba było podjąć męską decyzję, bo robota stoi w miejscu, tak więc przystało na tym.

Najlepiej kupić gotowca, a co! ;)


Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Jako że wiosna nas troszkę olała, ja również muszę troszkę poczekać i wytrzymać ze składaniem wszystkiego w całość.

Tak więc, więcej wkrótce! :)[/center]
Ostatnio edytowano Pt 09 maja, 2014 przez kuerone, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
kuerone

Klubowicze
 
Posty: 43
Dołączył(a): Cz 07 paź, 2010
Lokalizacja: Sopot

Postprzez kuerone » Pt 09 maja, 2014

[center]Oke, powiedzmy że coś się ruszyło.
Drobny zestaw naprawczy tylnego zawieszenia. Poza wymalowaną belką, wahaczami i stabilizatorem, ocynkowaniu kilku śrubek, zacisków, wszystko jest nowe.
Na zdjęciu brakuje kilku elementów, jak osłon tarcz, tłoczków, zestawów naprawczych tłoczków i czegoś tam jeszcze. Wszystko oczywiście mam już na stanie :)
Jutro postaram się o zdjęcia wszystkiego co ma związek z hamulcami. Tarcze, klocki, tłoczki, zestawy naprawcze, itd., itp.


Obrazek


Jako że tył już sobie składam powolutku, z czego zdjęcia wrzucę za jakiś czas, zacząłem zbierać wszystko na przód.
Po za gratami ze zdjęcia, dochodzi jeszcze drobna ilość jakiś tam śrubek do mocowania osłony tarczy, łącznika stab., obejmy stab., itd...
Przy okazji po kilku miechach odkładania, w końcu kupiłem swój wymarzony dekielek Z3M! ;)


Obrazek


Jakiś czas temu, ktoś gdzieś napisał do mnie czemu to tak długo trwa...
Hm... Nie żebym był niegrzeczny, ale nie sram kasą. W tygodniu pracuję od pon do pt, a w weekend dorabiam sobie nocami w jednym z Sopockich klubów.
Po za tym wiadomo, wydatki, rachunki każdy ma. W sumie gdybym chciał, złożyłbym wszystko na starych częściach, a po roku znowu rozkładał, bo połowa do wymiany.
Ale cóż, nie chcę! :)


Przy okazji, czy jest jakiś sposób żeby sprawdzić czy dyferencjał jest dobry? W sensie czy nie huczy?
Jakiś tam mam z kombiaka b25, ale nie mogę sobie przypomnieć czy były z nim jakieś problemy.

Prace w toku, wszystko ma swoje miejsce i czas ;-)
Podczas gdy tylne zawieszenie już złożone i czekam tylko na szperę, oraz zestawy naprawcze półosi, zabrałem się dzisiaj za klin tylnej szyby.
Wolne, ładna pogoda, więc czemu nie...
Prawdę mówiąc poszło łatwiej niż sądziłem. Woda, ludwik, łyżeczka i jazda ;-) trzymając się twardo powiedzenia "kto nie smaruje, ten nie jedzie".

Btw... Nie zwracajcie uwagi na syf na aucie ;-) Jutro, lub w niedzielę pobawię się z przodem i w końcu będę mógł umyć samochód.

Sorry za zdjęcia, ale lepsze wrzucę jak w końcu znajdę aparat, który prawdopodobnie zaczął żyć własnym życiem i się gdzieś ulotnił.


Obrazek

Obrazek

Obrazek


Po za tym, kilka dni temu odebrałem to, co większość boli najbardziej... Kostki i konektorki drzwi :)


Obrazek

Obrazek


Dobra, jako że ostatnio bardzo zaniedbałem wrzucanie zdjęć, troszkę nadrobimy.

Ostatnio skończyliśmy na temacie kostek i konektorków w drzwiach.
Z doświadczenia wiem że jest to jeden z kilku problemów w e30tce. Jeśli coś w drzwiach nie działa, zaczyna się od sprawdzenia kostek.
Dmuchamy, czyścimy, dociskamy itd itd... Tak więc... wymieniamy :)


Obrazek

Obrazek


Przy okazji małe mycie i próba szczelności. Jest OK!


Obrazek


Ale dalej...

Jako że zabrałem się za dyferencjał, którego defakto jeszcze nie mam ;) , wypadało zamówić i wymienić to i owo.
A więc wpadły uszczelniacze od strony flansz, od strony wału, nowe osłony przeciwpyłowe - od góry i po bokach, oringi pod pokrywę flansz i nowe śruby.
Plus podkładka zabezpieczająca śrubę od góry.
Do tego w końcu zamówiłem śruby mimośrodowe z podkładkami i nakrętkami, których brak bardzo mnie ograniczał.
Teraz w końcu mogę skręcić wahacze z belką i pobawić się regulując zbieżność i kąt pochylenia :)


Obrazek


Kontynuując...


Obrazek

Obrazek


Aha... Brakuję jeszcze camberów.

Ale przechodząc do konkretów


Zaczynamy od nabicie osłony przeciwpyłowej (p/n 31211126790)

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Dalej przykręcamy osłonę tarczy (p/n 34111154241)


Obrazek


Jako że śrubki pokazane na realoem, itp. są wycofane z produkcji, możemy zastąpić je tymi (p/n 34111123072).
Co ciekawe, 4 z 6 gwintów musiałem przejechać gwintownikami... Jakiś słaby odlew, czy coś...


Obrazek


Następnie zaopatrujemy się w piastę, nakrętkę piasty (p/n 31211125826),


Obrazek


długi, dobry klucz dynamometryczny


Obrazek


i nasadkę o numerze 36.


Obrazek


Piastę oczywiście wciskamy przy pomocy jakiegoś smaru.
Według BMW, przednia nakrętka powinna być dokręcona z siłą 200NM.
Tak więc ustawiamy sobie odpowiednią wartość na kluczu


Obrazek


i kręcimy.


Obrazek


Po dokręceniu, musimy pamiętać aby zabezpieczyć nakrętkę.
Jest ona zrobiona tak, aby po odpowiednim dokręceniu, kawałek jej ścianki wbić w odpowiednio przygotowanie wcięcie.


Obrazek


Po tym przygotowujemy sobie kolejne osłony przeciwpyłowe, wcześniej posmarowane np. smarem miedzianym, a żeby nam się za bardzo nie zapiekły


Obrazek


i wbijamy... Polecam jakiś gumowy młotek, czy coś w tym stylu.


Obrazek


Teraz możemy spokojnie założyć tarczę i zaciski.


Obrazek


Zakładamy tarczę i dokręcamy śrubką (p/n 34111123072).


Obrazek

Obrazek


W tym momencie nadszedł czas na zaciski... które trzeba mieć najpierw gotowe.
A więc...


Obrazek

Obrazek


Kiedyś kolega Żaba pytał, jak wyglądają ścianki cylinderków w zaciskach po cynkowaniu.
Po za kolorem nic się nie zmieniło :)


Obrazek


Wracając do składania zacisków, zaczynamy od umieszczenia w cylinderku uszczelki,


Obrazek

Obrazek


która później razem z całym środkiem smarujemy pastą do cylinderków hamulcowych.
Btw. Coś ostrość zepsułem. Sorry,


Obrazek


Dalej kierując się zasadą "kto nie smaruje, ten nie jedzie", robimy dokładnie to samo z tłoczkiem hamulcowym.
Tłoczki zrobione na zamówienie na wzór starych :)


Obrazek


Na gotowy tłoczek, nakładamy osłonę przeciwpyłową (p/n 34111157043),


Obrazek


Zaczynając od dołu tłoczka, tak aby część idące do cylinderka, wystawała po za tłoczek z mozliwością umieszczenia jej w środku, w specjalnie przygotowanym wcięciu.


Obrazek

Obrazek


Po tej czynności zostanie nam wciśnięcie osłony tulei prowadzących zacisk


Obrazek

Obrazek


i założenie zaślepek.


Obrazek

Obrazek


Gotowe zaciski zakładamy na lagę...
Najpierw przykręcamy jarzma,


Obrazek


a dalej już całą resztę


Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Nie zwracajcie proszę uwagi na śruby trzymające jarzma ;)
Jakimś cudem zapomniałem zamówić nowe...

No i to byłoby na tyle jeśli chodzi o przednie amorki.
Jeszcze dojdą oczywiście cambery, czujniki ABS'u, odpowietrzniki i przewody hamulcowe, ale to później.

Jeśli mowa o tyle... zaczynamy z takim zestawem


Obrazek


Oczywiście żeby było porządnie, wszystko rozkładamy, piaskujemy i dajemy do malowania proszkowego. Czekając na wahacze, belkę i stabilizator, bierzemy się za zaciski.

Ja swoje koniecznie chciałem dać do cynkowania, więc pierwsze co, to rozebranie wszystkiego do zera...

A więc zdejmujemy okrągłą zawleczkę trzymająca osłonę przeciwpyłową


Obrazek


i ściągamy.


Obrazek

Obrazek


Następnie trzeba wycisnąć tłoczek, który czasami może sprawić trochę problemów, szczególnie przy takim wyglądzie zacisków.
Co ludzi, to pomysłów, ja polecam sprężone powietrze :) Później pokażę dlaczego nie powinno się podważać tłoczków.


Obrazek


Usuwamy również uszczelkę tłoczka.


Obrazek


Przed oddaniem zacisków do cynkowania, trzeba było oczyścić je z rdzy. Tym razem pomogło mi w tym śrutowanie.
Przed tą operacją, żeby nie zniszczyć wewnętrznej ścianki cylinderka, wkładamy starą uszczelkę i wciskamy tłoczek do samego końca.
Oczywiście jest to rozwiązanie, które sprawdza się jeśli wymieniacie tłoczki, bo górna ich część dostaje strasznie po dupie. Jeśli używacie tych samych, trzeba kombinować.

Efekt końcowy jest wart włożonej pracy :)


Obrazek


W tym momencie można już sobie przygotować wszystkie elementy zacisków i zacząć składanie.


Obrazek

Obrazek

Obrazek


Zaczynamy od uszczelki tłoczka (p/n 34211155716), którą wciskamy w przygotowane wcięcie.


Obrazek


Całą powierzchnie cylinderka, smarujemy pastą.


Obrazek

Obrazek


W tym momencie przygotowujemy sobie tłoczki.
Wcześniej mówiłem o wyciąganiu tłoczka z cylinderka... Tutaj dobry przykład jak nie powinno się tego robić.
Zwracamy uwagę ta większą powierzchnie tłoczka, która posiada mnóstwo uszczerbień. Widać ktoś próbował sobie pomagać jakmiś śrubokrętem...
Oczywiście w takim wypadku, tłoczek będzie puszczał płyn bokami i raczej odradzam używania go ponownie.
Dlatego ja wysyłając swoje stare tłoczki jako wzór, zamówiłem sobie nowe, zrobienie na zamówienie.


Obrazek


Wracając do składania... dołem wsuwamy osłonę przeciwpyłową,


Obrazek


odciągamy ją do góry i smarujemy pastą poślizgową.


Obrazek

Po tej operacji bez problemu możemy wsunąć tłoczek do środka,


Obrazek


zwracając uwagę, by na końcu założyć osłonę na zacisk,


Obrazek


zaciskając ją zawleczką.


Obrazek

Obrazek


Dalej łapiemy nowy odpowietrznik (p/n 34111153197) (zamawiając nowy odpowietrznik z ASO, dostajemy go z nową zatyczką) :)


Obrazek


i wkręcamy.


Obrazek


Na końcu wciskamy osłony tulei prowadzących zacisk.


Obrazek


Po tym wszystkim łapiemy się za wahacze.


Obrazek

Obrazek


Zaczynamy z nowym łożyskiem Meyle.


Obrazek


Jako że fabryka przewidziała wciskanie, nie wbijanie łożyska, lekceważąc tą zasadę przy montażu, podczas jazdy może się okazać że nowe łożysko od razu nadaje się do ponownej wymiany.
Wbijanie powoduje luzy, co za tym idzie łożysko zaczyna huczeć.
Tak więc kierując się zasadą wciskanie, zrobiłem sobie coś w stylu małej prasy.


Obrazek

Obrazek


Taki zestaw można kupić na allegro... i pewnie w każdym lepszym sklepie motoryzacyjnym.


Obrazek

Obrazek


Po wciśnięciu łożyska na swoje miejsce, łapiemy pierścień segera (p/n 33411138648) i wciskamy w wyżłobione miejsce, zabezpieczając łożysko.


Obrazek

Obrazek


Kolej przyszła na osłonę tarczy (p/n 34211162061) i nowe śrubki (p/n 34111156427).


Obrazek

Obrazek


Następnie dokręcamy podporę linki ręcznego nowymi śrubami (p/n 34411121511).


Obrazek


W tym momencie przygotowujemy sobie cały zestaw potrzebny do montażu hamulca ręcznego.


Obrazek


Nowe śruby regulacji ręcznego (p/n 34411100550) i zestaw naprawczy sprężynek (p/n 34419064266).


Obrazek


Na sucho wszystko powinno być zamontowane w taki sposób.


Obrazek


o skompletowaniu sobie wszystkiego w jednym miejscu, w wahacz wsadzamy linkę ręcznego


Obrazek


i mocujemy ją w zatrzasku.


Obrazek

Obrazek


W tym momencie możemy już założyć całą resztę.


Obrazek


Czas na piastę, troszkę przesmarowaną smarem miedzianym


Obrazek


i tarczę ze śrubką (p/n 34111123072).


Obrazek


Kolej przyszła na montaż zacisków. Na pierwszy ogień łapiemy się jarzma.
Trochę kleju do gwintów na śruby (p/n 34211153937) i wkręcamy.


Obrazek

Obrazek

Obrazek


Po przymocowaniu jarzma, zakładamy zacisk z klockami.
Na jarzmo zakładamy zewnętrzny klocek,


Obrazek


a w tłoczek wciskamy wewnętrzny.


Obrazek


Wszystko składamy do kupy,


Obrazek

Obrazek


przykręcając zacisk tulejami prowadzącymi z niewielką ilością kleju do gwintów.


Obrazek

Obrazek


Pamiętamy także o czujniku zużycia okładzin hamulcowych :)


Obrazek


Wkręcone tuleje szczelnie zamykamy zatyczkami,


Obrazek


z czego w jedną z nich wkładamy przewód czujnika.


Obrazek


Na koniec wszystko ściskamy "sprężynką".


Obrazek


Mając zaciski na swoim miejscu, kończymy sprawę z wahaczami.


Obrazek


Ciekawe jest to, że każda część lemfordera, kupiona w prywatnym sklepie, ma zdarty numer, która prawdopodobnie oznacza daną część w autoryzowanym serwisie, w tym przypadku w BMW,
gdzie lemfordery montuje sie na pierwszy ogień.
Nie inaczej jest tutaj...


Obrazek


Ale kontynuując...


Obrazek


Zwracamy uwagę, aby grubsza część tulei wahacza, znajdowała się po jego zewnętrznej stronie.


Obrazek


Pamiętamy jeszcze o łączniku stabilizatora, uchwyt (p/n 33321127717), nakrętka uchwytu (p/n 07119904295), wspornik (p/n 34411153880), uchwyt przewodu (p/n 34411154158)


Obrazek

Obrazek


No i na koniec czujnik ABS'u z nową śrubką (p/n 07119919913).
Czujniki prawdopodobnie będę musiał załatwić sobie nowe... Wcześniej działały, ale są bardzo zmęczone, tak więc z czasem zobaczymy.


Obrazek


Do wahaczy doszły jeszcze wszystkie nowe przewody hamulcowe.
Zwykłe, gumowe... Jak na razie na pewno wystarczą. Zmieniłem także łączniki stabilizatora na krótsze, z compacta.[/center]
Ostatnio edytowano Pt 09 maja, 2014 przez kuerone, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
kuerone

Klubowicze
 
Posty: 43
Dołączył(a): Cz 07 paź, 2010
Lokalizacja: Sopot

Postprzez kuerone » Pt 09 maja, 2014

[center]Również kolej przyszła na półosie...

Zestaw naprawczy przegubów wygląda tak


Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Moim zdaniem regeneracja półosi ma jedną wielką wadę.
Nie da się tego zrobić aż tak dokładnie jakbyśmy tego chcieli. A przynajmniej jak ja bym chciał.BMW oferuje tylko to co widać na zdjęciach. Dla przykładu, zewnętrznej części przegubu, bez jego destrukcji nie da rady rozebrać. Co prawda aż takiego zmęczenia materiału tu nie widać (kilka zdjęć niżej), ale kierując się myślą regeneracji... jest tu jej niewiele.
Może kiedyś uda mi się kupić nowe :)

Zresztą zobaczcie sami.

Półosie pochodzą z kombiaka 325i, czyli mamy do czynienia z tymi najgrubszymi dostępnymi dla e30tek.


Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Stan nie powala...
Ktoś coś działał, ale trytytkami to sobie kable za telewizorem można pozaciągać.
Zdejmujemy wewnętrzną część przegubu.


Obrazek


Odgarniamy smar i dokopujemy się do pierścienia segera.


Obrazek

Obrazek


Zdejmujemy i rozkładamy wszystko jak się tylko da.


Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Jak już wcześniej wspominałem, dużo tego nie ma, ale z biegiem czasu nie wiadomo co może się przydarzyć.


Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Wszystko staramy się w miarę wyczyścić.
Dokładnie Oczyszczamy miejsca do których przylegają kulki. Ja użyłem jakiegoś zmywacza do silikonu Novol :) ze smarem radził sobie również dobrze.


Obrazek


Układ powinien wyglądać jak na zdjęciu poniżej.
Do szerokiej szczęści, musi przylegać wąska. Nie wiem jak to opisać konkretniej ;)


Obrazek


smarujemy


Obrazek


(jeśli chodzi o tę środkową część, nie zauważyłem aby była ułożona jakąś konkretną stroną w górę, czy w dół)


Obrazek


i składamy.


Obrazek


Zwracamy uwagę aby podwójna linia była skierowana w dół.
To samo tyczy się uwypuklenia na części środkowej.


Obrazek


Zakładamy wewnętrzną osłonę


Obrazek


półoś smarujemy smarem


Obrazek


i zakładamy.


Obrazek


Pamiętając oczywiście o pierścieniu segera :)


Obrazek


Całość z obu stron smarujemy silikonem dołączonym do zestawów naprawczych.


Obrazek

Obrazek


Wszystko ściskamy, czyścimy... Zostawiamy w spokoju na 2-3 dni i voila :)


Obrazek

Obrazek

Obrazek


Tymczasem miałem troszkę czasu w weekend, więc wykorzystałem go tak


Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Zmieniłem ori łączniki stabilizatora na krótsze, compactowe...


Obrazek

Obrazek

Obrazek


Na 14kach z jakimś balonem wygląda tak. Spodziewałem się czegoś lepszego, ale poczekam trochę, może wszystko się ułoży tak jak powinno.


Obrazek

Obrazek


:)


Obrazek

Ogólnie różnica jest ogromna... Wcześniej po dociśnięciu tyłu, dupa jakoś tam wracała do góry, ale bardziej przypominało to kanapę niż zawieszenie :) Teraz idzie ciężko kawałek w dół, po czym natychmiast wraca. Przejechałbym się... ale cóż.

Otrzymałem niedawno prezent urodzinowy :) Co prawda sprawiłem go sobie sam, ale również cieszy.

Jest to asymetryczny wałek Schrick 284°/272°, prawdopodobnie ostatni, którym da się jeździć na co dzień z silnikiem M20 bez większych przeróbek głowicy. Teoretycznie wałek powinien dać przyrost ok 16KM, co moim zdaniem przy dobrze zregenerowanej głowicy, jest osiągalne. Producent zaznacza, że do użytkowania wałka w warunkach codziennych, nie trzeba zmieniać sprężynek, ani dźwigienek zaworowych na twardsze.


Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Małe porównanie... ori 2,5 vs. schrick


Obrazek

Obrazek


No i oczywiście nowych pierdółek ciąg dalszy


Obrazek


Na razie tyle... Mam trochę walki z blokiem, przez co musiałem wyłożyć trochę więcej grosza. Ale zapewniam że efekt będzie TAKI! :) Gdyby ktoś miał jakieś pytania jaki wleci silnik...
Stroker M20B28

Nowe, nowe, nowe! :D


Obrazek


Może w końcu coś na temat bloku... Dzisiaj odebrałem, więc ponudzę :) Miałem z nim jeden problem, a konkretnie z cylindrem numer 5.Wyglądało to tak, jakby komuś wcześniej wpadł jakiś kawałek świecy i narobi małego bałaganu.


Obrazek

Obrazek


Co ciekawe, nie wiedziałem o tym... A silnik pracował bardzo ładnie.

No więc padło pytanie co teraz... Szukać drugiego bloku? Tak można chyba w nieskończoność, a i tak nie ma pewności czy kolejny będzie OK. Tym bardziej, że zapłaciłem już za sprawdzenie linii wału i planowanie o 0,12mm. Więc wymyśliłem sobie tulejowanie cylindra. Zawiozłem wszystko do zakładu i poprosiłem jeszcze o pomierzenie tłoków... Okazało się że z 6ciu nadają się tylko 2 :) No i po raz kolejny padło pytanie, które powoli zacząłem traktować jakie swoje motto - co teraz? Tłoki z płaskim płaszczem nie rosną na drzewach i ponoć ciężko je znaleźć. A co jak z kolejnych 6ciu dobre będą tylko 2?

Gdyby nie kupa gratów które mam już do m20, poszedłbym pewnie od razu w m30... (na s54 jeszcze mnie nie stać)

ALE!

Zadzwonił kolega z tego zakładu że ma pewien pomysł.
A może by tak kupić nowe tłoki nadwymiarowe i zamiast tulejowania, zrobić szlif pod nowe tłoki? Ma znajomego gdzieś tam w częściach i może się dowiedzieć o cenę tłoków. No i znowu....... Co teraz? Skasować kasę na szperę i coś tam jeszcze, zainwestować w tłoki i odłożyć start rakiety o jakieś 2 miechy?

Ok - tak zrobimy!

No i stało się
.
.
.
.
.
.

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Tłoki nowe, cylindry przeslifowane - zero śladu rys. Jesteśmy w domu!

Standardowo czym byłby wpis bez nowych pierdół? Śrubki, nakrętki, podkładki, plastiki... Wszystko do silnika.


Obrazek


Jak już powiedziałem, na zakup tłoków skasowałem kasę na szperę i coś tam jeszcze, więc pewnie skończy się tak że kupię zwykły dyfer, a szpera wleci kiedyś kiedyś przy okazji.

Coś za coś... i tą sensacją kończymy na dziś!

Piatka!!![/center]
Ostatnio edytowano So 10 maja, 2014 przez kuerone, łącznie edytowano 2 razy
Avatar użytkownika
kuerone

Klubowicze
 
Posty: 43
Dołączył(a): Cz 07 paź, 2010
Lokalizacja: Sopot

Postprzez kuerone » Pt 09 maja, 2014

[center]Dobra, składanie silnika na poważnie czas zacząć.
Dodam że zdjęć mogę nie wrzucać zbyt wiele, bo jestem na takim etapie, gdzie priorytetem jest dopalenie rakiety :)

Najważniejsze chyba w tym wszystkim jest czystość.


Obrazek


Co było robione w głowicy? Wszystko... Planowanie, sprawdzanie szczelności, szlifowanie gniazd zaworowych, szlifowanie zaworów, wymiana prowadnic zaworów. Coś pominąłem?


Obrazek

Obrazek


Zaczynamy od uszczelniaczy zaworowych


Obrazek


Do osadzania uszczelniaczy są odpowiednie narzędzie, ale takim wystarczającym, które każdy z nas ma, to nasadka 11mm. Pasuje idealnie.


Obrazek

Obrazek


Niestety nie zrobiłem żadnych konkretnych zdjęć zaworów. Zostały one oczywiście wyczyszczone i spolerowane. Jutro zrobię jakieś zdjęcia.


Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Dziadek schrick


Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek


W tym momencie nie chciało mi się myc co minutę rąk by robić zdjęcia, więc po prostu olałem temat.


Obrazek

Obrazek


Tak jak mówię, jutro podrzucę trochę więcej zdjęć bo dzisiaj po prostu nie zdążyłem.
Podrzucę jeszcze jedno zdjęcie z dzisiaj. W końcu udało mi się doczyścić i pomalować blok.
+ nowe broki.


Obrazek


A więc ruszyłem dalej...
Może na początek trochę teorii z czym będziemy się bawić...
Przy wpakowaniu niezłej sumy $$, z m20 można zrobić całkiem fajny motor.
Ja wybrałem chyba jeden z lepszych, łatwiejszych i tańszych modów.
Konkretnie pakujemy wał korbowy z e36 m52b28 o numerze 2242898, korbowody z e30 b20, lub z ety (muszą mieć długość 130mm) i tłoki z e30 b25.
Z tłokami można troszkę pokombinować bo są dwa rodzaje, które daję nam inne stopnie sprężania. Pokrótce - tłoki z krótkim płaszczem do jazdy codziennej, tłoki z długim płaszczem do samochodu na tor etc.
Takie moje spostrzeżenia :)


Obrazek


Ale lecimy dalej. Porównanie wału z e36 m52b28 na górze i e30 m20b25 na dole.


Obrazek


Wał z e36 pasuję p&p, jedynym problemem dla niektórych może być przód wału, a konkretnie miejsce na koło pasowe.
Ale tu szlak został już przetarty, więc nie ma co się obawiać. Wrócimy do tego później...


Obrazek

Obrazek


Co ciekawe, wykorbienia na wale z e36 są mniejsze. Do tego wał z e36 waży 23,1kg, natomiast z ten z e30 22,2kg.


Obrazek


No dobra, ale co zrobiłem ze swoim wałem... Otóż nie był w najgorszym stanie, ale długo nad szlifem się nie zastanawiałem.
Wystarczyło na pierwszy nad wymiar - 0,25mm.


Obrazek


Wracając do tulejki na simmering.
W necie można znaleźć gotowy projekt tulejki, który nie będzie stanowił żadnego problemu dla tokarza.


Obrazek

Obrazek

Obrazek


Składanie zaczynamy od wałka pośredniego, który odpowiedzialny jest za napędzanie pompy oleju.


Obrazek


Wszystko oczywiście czyścimy i malujemy... Ja poszedłem za przykładem Makaveliego i trochę zgapiłem ;-)


Obrazek


Zwracamy uwagę na tulejki wałka, czy nie są wytarte. Z tego co wiem nie da się ich kupić i trzeba dorabiać.
Całe szczęście u mnie całość siedzi ciasno.


Obrazek


Polecam przelecieć wałek czymś drobnym żeby go doczyścić... Ja użyłem włókniny.


Obrazek


No i wciskamy. Może być potrzebny do tego młoteczek.
Z moim najwidoczniej już ktoś się siłował kiedyś. Nie, to nie moja robota ;-)


Obrazek


Wkładamy i zabezpieczamy podkładką.


Obrazek


W razie niemca dałem troszkę kleju do gwintów na śrubki.


Obrazek


Po zablokowaniu wałka od przodu, przyszedł czas na resztę.


Obrazek

Obrazek

Obrazek


Cały czas pamiętamy że wszystko składamy na olej.


Obrazek


Łapiemy pokrywę łożyska i zakładamy na nią nowy o-ring.
Ten który zdjąłem, zamienił sie chyba w plastik i łamał się przy każdym drobnym zgięciu.


Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Ścianki i o-ring lekko przelatujemy olejem, żeby nie sprawiał zbyt wielkich problemów z wciśnięciem go do środka.


Obrazek

Obrazek


I skręcamy


Obrazek


Wałek od środka ma się bardzo dobrze :)


Obrazek


Czas przyszedł na zamontowanie wału. Pamiętając o przeszlifowanym wale, zaopatrujemy się również w nad wymiarowe panewki.


Obrazek

Obrazek

Obrazek


Dolne na miejscu...


Obrazek


Wał też już się doczekać nie mógł :)


Obrazek

Obrazek

Obrazek


Problemem był również klucz dynamometryczny, który musiałem za każdym razem pożyczać jak chciałem coś zrobić. Problem był tylko taki, że nie zawsze był on powiedzmy dostępny. Dlatego postanowiłem w końcu zaopatrzyć się w swój :)


Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek


W przyszłości na pewno kupie jeszcze dwa. Jeden większy, drugi mniejszy.

Po osadzeniu wału na swoim miejscu, dokręcamy. Dla panewek głównych przewidziane są dwa etapy dokręcania. Konkretnie etap 1 - 29-32Nm i etap 2 58-63Nm.

A więc 1


Obrazek


Tu polecam przed dokręceniem drugiego etapu, poruszać troszkę wałem wzdłuż. No i 2


Obrazek


Chciałem pomierzyć luz osiowy, ale niestety nie mam czujnika zegarowego.
Więc może później. Wał kręci się bardzo przyjemnie. Jeden palec wystarczy :)


Obrazek

Obrazek

Obrazek


Przymierzyłem sobie tłok od x strony i zbyt wiele miejsca tu nie ma


Obrazek


A tu już finalnie jeden tłok w cylindrze.


Obrazek


Na zdjęciu widać maksymalne wychylenie tłoka. Coś dobrej ostrości nie mogłem złapać, chyba było już za ciemno. Co o tym myślicie? Dodam że teoretycznie blok powinien zostać splanowany o 0,50mm. Ale widziałem na forach projekty, gdzie kolesie po takim planowaniu musieli frezować gniazda na tłokach na głębsze. Mój blok został splanowany o 0,13mm, natomiast głowica o ile dobrze pamiętam o 0,10mm. Daje na to 0,23mm.
Nie wiem czy warto bawić się w większe planowanie, mając to co widać na zdjęciu.

Jeszcze jedno... Przy wsadzonym tłoku i kręceniem wału, słychać jakby tłok obierał o ściankę cylindra. Co prawda sworzeń był wsadzony od tak i nie zabezpieczony, a korba była tylko dokręcona palcem na maxa ile się dało. Wszystko było nasmarowane olejem itp... Po wyjęciu tłoka na ściankach nie ma żadnych rys ani tym podobnych.
Czy to norma przy nowych pierścieniach, ewentualnie tokach? Pierścienie dotarte na zamku, ale nie pamiętam o ile, bo robił mi to znajomy który ogarniał blok.

Dodam również że składam silnik po raz pierwszy. Tak więc będę wdzięczny za każde pouczenia, rady i tak dalej :)

Niby tylko kawałek, ale zawsze do przodu.


Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Ostatnio zacząłem mocno zastanawiać się jak zniosę silnik z pierwszego piętra jak będzie już w pełni złożony. Może 10 chłopa wystarczy? Dlatego koniec tego dobrego i czas wynieść się do garażu. Myślę że w tym tygodniu, w końcu uda mi się wysłać wszystkie aluminiowe części silnika do szkiełkowania. A tak po za tym wszystko potrzebne mam już w domu, więc chyba jest bliżej niż dalej :) Bardzo mocno chciałbym się wyrobić na zlot do Zdworza, ale oczywiście nic na siłę.

Po małym zamieszaniu z aluminiowymi częściami silnika, które ogarniam 2 raz, zabrałem się za coś innego. Jako że jestem w posiadaniu ostrego wałka, na pewno będzie trzeba przesunąć rozrząd o kilka stopni. Początkowo zdecydowałem się na zwykłe regulowane kółko za 200ziko z allegro, do którego z biegiem czasu byłem coraz mniej przekonany :)
Decydujący głos w tym wszystkim miała rozmowa z adamsem, który miał dokładnie takie samo kółko. Problem był dość duży ;) bo u niego po kilku przekręceniach wałem, rozrząd przeskakiwał... Taka tam drobnostka.


Obrazek

Obrazek


Tak więc jakie kółko będzie lepsze od oryginału? Chyba żadne.
Więc czemu by nie przerobić zwykłego ori kółka na regulowane? Projektu w autocadzie nie miał mi kto zrobić, a ja aż tak tego nie ogarniam... Więc wziąłem kartkę, ołówek... 3 suwmiarki, 2 cyrkle, kątomierz, ekierkę, coś czego nie potrafię nazwać i wyszło takie coś.


Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Kółko oczywiście nie jest jeszcze skończone... Trzeba je jeszcze rozdzielić na 2 części i dorobić po 2 otwory pod każdą fasolką fasolce, oddalone każdy kolejny o 1 stopień. Przynajmniej taki jest plan. Jaka jest różnica np na ząbkach? Niby niebieskie kółko ma grubsze ścianki, ale mniejsze wcięcia na pasek. Ori kółko na odwrót - cieńsza ścianka, większe wcięcia. I co ciekawe ścianki w ori kółku w dotyku wydają się dużo mocniejsze.


Obrazek

Obrazek

Obrazek


Ciekawe jak to wszystko będzie działać... Oczywiście pochwale się efektem końcowym.

BTW... Motor już w garażu! :D

Piątka,[/center]
Ostatnio edytowano Pt 09 maja, 2014 przez kuerone, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
kuerone

Klubowicze
 
Posty: 43
Dołączył(a): Cz 07 paź, 2010
Lokalizacja: Sopot

Postprzez mrrocky » Pt 09 maja, 2014

:szok:
Czapki z glow.

Szacunek za wlozona prace i wytrwalosc :ok:

Nie dosc ze zadki model jakim jest eta to jeszcze po kompleksowej odbudowie.
Bez watpienia jedna z najlepszych e30 w kraju :padam:
Avatar użytkownika
mrrocky

Moderator
 
Posty: 2889
Dołączył(a): Śr 29 paź, 2008
Lokalizacja: Gdynia

Postprzez Szczepan » So 10 maja, 2014

padłem... nie wiem co powiedzieć napisać ani pomyśleć...
gratuluję i zazdraszczam :)
:564: :padam: :padam: :padam: :padam: :padam: :padam:
Avatar użytkownika
Szczepan

Moderator
 
Posty: 3611
Dołączył(a): Pn 03 gru, 2007
Lokalizacja: Gdansk

Postprzez Dziedzic » So 10 maja, 2014

BOG ZSTAPIL NA ZIEMIE i to tak blisko....

Gratulacje samozaparcia :558:

Pozdrawiam Dziedzic
Avatar użytkownika
Dziedzic

Asfaltowy Rambo
 
Posty: 1304
Dołączył(a): N 10 lut, 2013
Lokalizacja: GG (Garaz/Grunwald)

Postprzez Ramox » So 10 maja, 2014

Słodki Jezusie Nazarejski co u Jasnej Płaczesz Bramy. :o

Toż to najbardziej bezwstydna motoryzacyjna pornografia jaką ostatnio oglądałem :)O
Avatar użytkownika
Ramox

Asfaltowy Rambo
 
Posty: 1014
Dołączył(a): Śr 18 lip, 2012
Lokalizacja: Gdańsk

Postprzez kinko » So 10 maja, 2014

niesamowity projekt :)
Avatar użytkownika
kinko

Niedzielny Kierowca
 
Posty: 391
Dołączył(a): Śr 27 cze, 2012
Lokalizacja: Gdańsk

Postprzez saku82pl » So 10 maja, 2014

Toż to będzie brand new sztuka jak skończysz! Wielki szacunek.
Super są te fotki poukladanych części. Aż trochę żal skladac to do kupy :)
Powodzenia.
Avatar użytkownika
saku82pl

Weteran
 
Posty: 1852
Dołączył(a): Śr 22 sie, 2007
Lokalizacja: Gdańsk

Postprzez Raiven » So 10 maja, 2014

Współczuję pożaru w komorze, ale możliwe, że Pan Bóg nad Tobą czuwał, żeby stworzyć piękną bestię od A do Z :P Chyba najlepsza galeria na tym forum dotychczas ;)
Avatar użytkownika
Raiven

Pirat Drogowy
 
Posty: 579
Dołączył(a): N 09 cze, 2013

Postprzez Kriso » So 10 maja, 2014

projekt i recenzja - rewelacja !!!
czekamy na efekt końcowy :-)
Avatar użytkownika
Kriso

Niedzielny Kierowca
 
Posty: 407
Dołączył(a): Cz 19 wrz, 2013
Lokalizacja: daleko do szosy

Postprzez melondo » So 10 maja, 2014

uczta dla moich oczu
Avatar użytkownika
melondo

Niedzielny Kierowca
 
Posty: 317
Dołączył(a): Wt 29 lis, 2011
Lokalizacja: GDAŃSK

Postprzez pixel1988 » So 10 maja, 2014

Samochód robi ogromne wrażenie, Twoja wiedza i cierpliwość również :D duży podziw ,że Samemu ogarniasz temat składania silnika od podstaw no i pozostałych podzespołów. Myślę, że Twoja relacja jeśli chodzi o trójmiasto jest zaraz za e28 m5 Barta. Fajnie ,że mamy w trójmieście Pasjonatów którzy nie boją się zainwestować w e30 tyle co koszt ładnego e46. Masz może pomysł jak w e30 wzmocnić słupki A z przednią częścią, żeby nie było widać rur jak w przypadku klatki?

P.S. -Mógłbym prosić o przesłanie w PW namiaru gdzie Robiłeś ocynk :564: ?
Avatar użytkownika
pixel1988

Rowerzysta
 
Posty: 141
Dołączył(a): Wt 14 sie, 2012
Lokalizacja: Gdańsk

Postprzez Dx » So 10 maja, 2014

+ E30
+ ETA B27
+ Kompletna odbudowa
= podziw, zazdrość, szacunek ;]

Wielkie gratulacje, mam nadzieję, że autko zostanie z Tobą do końca życia, bo 325e to biały kruk... Jeździłem dawno temu 525e w E28, trochę słaby do tej budy, ale E30 z tym silnikiem to fajna rzecz, duży moment przy małych obrotach... tak, jak lubię.
Avatar użytkownika
Dx

Niedzielny Kierowca
 
Posty: 464
Dołączył(a): N 04 paź, 2009
Lokalizacja: niechęć do kompaktów

Następna strona

Powrót do Galeria BMW

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości